piątek, 18 listopada 2011

Same dziwactwa

Dzień zapowiadał się dobrze,ale to tylko pozory...
Obudziłam sie o 6.00 i zaczęłam czytac lekturę z polskiego,która była na dzisiaj.Gdy dochodziła 7 zjadłam sniadanie itp. W szkole na przyrodzie dostałam 1 za brak głupich ćwiczeń.
_____________
Po szkole cały czas bolał mnie łeb i myslałam,że zaraz wybuchnie ;pp
Dodatkowo na klatce uderzyłam sie w kolano...siniak jest
Gdy doszłam jakims cudem z bolącym kolanem do mieszkania otworzyła mi moja mama,mówiąc mi,że moja ciocia nie żyje.....
Bardzo fajna wiadomość,no nie powiem (*)
Teraz też mnie boli głowa i chyba mam gorączkę,ale mam iść na 18.00 na mecz ;p
Czekałam na niego miesiąc i nie chcę go pominąć...
Do tego się zabujałam w niewłaściwej osobie,co?
Chcielibyście byc na moim miejscu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz